
Ludzi ciągnie na Marsa już od dawna i już dawno powstawały wizje statków kosmicznych, które lądują na Marsie a potem wracają. Niestety to ciągle jest niemożliwe i nadal pozstaje tylko i wyłącznie domeną marzycieli i twórców kolejnych fantastycznych scenariuszy filmowych lub powieści książkowych.
Jednak pomimo że jest trudno to Amerykańska agencja DARPA NASA prowadzi wszelkiego rodzaju badania i testy a ich celem jest skuteczne dostarczenie kolonistów na inne planety w naszym układzie słonecznym. Podstawowym problemem jaki ma rozwiązać projektowany właśnie statek jest zaopatrzenie ich w niezbędne i potrzebne do utrzymania życia jak i rozbudowy surowce. Ich zadaniem będzie skolonizowanie i budowa tam przyczółka, który w przyszłości umożliwi nam podbój tamtych regionów. W całej tej historii jest również mroczny element, mianowicie na powrót kolonistów nikt nie liczy. Więc muszą to być specjalnie wybrane osoby, które są gotowe na tak radykalne posunięcie i zmiany swojego życia.
Obecnie dwie duże agencje kosmiczne będą płacić 1,1 mld. Dolarów na sfinansowanie tego projektu, jeszcze 20 lat temu było to niemożliwe ze względu na to że najzwyczajniej w świecie brakowało pieniędzy na tego rodzaju podróże.
Tak więc dzięki tak znacznemu zastrzykowi pieniędzy jest możliwość że w końcu uda się skolonizować jakąś planetę. Trudno jest na tym etapie wyrokować jakie są szanse takiego przedsięwzięcia oraz czy w ogóle dojdzie do startu takich jednostek w najbliższym czasie, bo to że wystartują kiedyś jest pewne na sto procent. Pamiętajmy że to marzenia napędzają cały nasz świat i warto jest to wziąć pod uwagę jeżeli będziecie chcieli wyśmiać ten pomysł. Jeszcze kilkaset lat temu nieosiągalne było przepłynięcie statkiem przez Ocean a obecnie możemy nad nim przelecieć komfortowym samolotem. Jak widać marzenia ludzi i dążenie do doskonałości idealnie wprawiają w ruch nasze umysły a co za tym idzie posuwamy się ciagle do przodu w naszym rozwoju.
Problemem podczas organizacji tego rodzaju wycieczek jest zaopatrzenie w surowce niezbędne do rozbudowy stacji jak i wszelkich niezbędnych do życia infrastruktur. Wobec tego najprawdopodobniej będą one dostarczane statkami z ziemi. Tak być musi przynajmniej w pierwszej fazie projektu, bo inaczej nie będzie możliwości zorganizowania tam bazy a co za tym idzie cały projekt upadnie.