W dzisiejszych czasach, kiedy niemal w każdym domu znajduje się komputer z dostępem do Internetu, bardzo ważne jest, aby rodzicie zapewnili swoim pociechom bezpieczeństwo podczas użytkowania sieci. Pozostawione bez nadzoru dziecko może paść ofiarom wielu oszustów, dlatego zachowanie zasad ostrożności jest absolutnie niezbędne. Pierwszym krokiem powinno być zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania, które pozwoli zablokować dostęp do witryn z treściami pornograficznymi, epatującymi przemocą i krwią.
Na rynku znajduje się wiele tego typu programów. Bardzo ważna jest również szczera rozmowa z dzieckiem na temat tego, w jaki sposób korzysta ono z Internetu. Przestrzeżmy je przed podawaniem w sieci jakichkolwiek danych osobowych swoich lub członków rodziny, – co może uchronić nas przed nieprzyjemnymi sytuacjami. O ile to możliwe starajmy się regularnie kontrolować, jakie strony internetowe odwiedza nasze dziecko, poprzez przeglądanie historii ostatnio odwiedzanych witryn. Wiadomo, że nie zawsze możemy na bieżąco sprawdzać, co w danym momencie robi nasza pociecha, dlatego zachowanie takich środków ostrożności jest niezbędnym minimum.
Piractwo internetowe.
Wiele wytwórni muzycznych, filmowych czy producentów gier uważa piractwo internetowe za najważniejszą przyczynę niskiej sprzedawalności swoich produktów, a co za tym idzie ich wysokich cen. Systemy wymiany plików takie jak tor rent oskarżają o wielomilionowe straty i wytaczają ich twórcom procesy sądowe, próbując dochodzić wysokich odszkodowań i doprowadzić do zamknięcia serwisów umożliwiających wszelkiego rodzaju wymianę plików. Trudno polemizować z argumentem, że gdyby nie możliwość ściągnięcia płyty muzycznej czy filmu ich legalne nośniki sprzedawałyby się lepiej, jednak rozwój Internetu poszedł już tak daleko, a ściąganie stało się tak powszednie, że walka z tym zjawiskiem to jak walka z wiatrakami. Zamiast próbować zwalczać piratów internetowych lepiej jest wykorzystać ich broń przeciwko nim i wykorzystywać systemy wymiany plików do legalnej dystrybucji wszelkich treści multimedialnych. Przyniosłoby to więcej korzyści wytwórniom, a użytkownicy dostaliby wybór czy chcą zakupić fizyczny nośnik z interesującym ich materiałem czy wolą jego wersję cyfrową. W ten sposób obie strony mogą być zadowolone.

W czasach rosnącej komputeryzacji instytucje takie jak biblioteka kojarzą się niektórym, zwłaszcza młodemu pokoleniu, z czasami już zamierzchłymi. Zdecydowana większość prac licencjackich, magisterskich, maturalnych czy po prostu szkolnych wypracowań opiera się na informacjach zamieszczonych w Internecie. Dostęp do nich jest wyjątkowo łatwy dzięki skutecznym wyszukiwarkom a jej ilość nierzadko dorównuje zbiorom niejednej biblioteki. W związku z tym mało, komu chce się poświęcić kilka godzin na dojazd do biblioteki, wyszukanie w niej interesujących informacji, przepisanie ich (kopiuj i wklej niestety w tej sytuacji nie zadziała) i powrót do domu. Nie byłoby w tej sytuacji nic złego gdyby nie to, że wiele osób przyjmuje informacje zamieszczone w Internecie bezkrytycznie. Fakt, że znajdują się one na Wikipedii czy w miarę profesjonalnie wyglądającym portalu jest dla wielu wystarczający, żeby nie próbować potwierdzić ich w innych źródłach – czy to poza Internetem, czy chociażby na innej stronie www.